Katolik Prusak Nazista. Adam Wielomski
Чтение книги онлайн.
Читать онлайн книгу Katolik Prusak Nazista - Adam Wielomski страница 21
To istotna wypowiedź, z której dowiadujemy się, że nowoczesną strukturę polityczną jako pierwszy stworzył Kościół katolicki. Schmittiański termin machina papieska należy bowiem rozumieć jako państwo papieskie. Kościół katolicki jest pierwowzorem organizacji etatystycznej o dobrze zorganizowanym aparacie administracyjnym.
Z lektury Katolicyzmu rzymskiego i politycznej formy wyłania się obraz następujący: o ile organizacja katolicka to pierwowzór nowoczesnego państwa, to protestancki indywidualizm wyraża sprzeciw wobec niego. Z jednej strony mamy Kościół katolicki reprezentujący zasadę autorytetu, a z drugiej strony wspólnoty reformowane reprezentujące zasadę anarchicznej wolności jednostki, samodzielnie interpretującej Literę biblijną i odrzucającej wszelką dyscyplinę.
Carl Schmitt twierdzi, że sprzeczność między katolikami a protestantami wynika nie tyle z niezgodności co do twierdzeń teologicznych, co z samego rozumienia terminu kościół. Katolicy twierdzą, że Kościół ma i musi mieć charakter widzialny i hierarchiczny, czyli jego podstawę stanowią biskupi na czele z papieżem. Widzialność Kościoła to skutek cielesnego charakteru Jezusa Chrystusa. Tej nauce przeciwstawia się Reformacja. Protestant twierdzi, że czym innym jest kościół jako instytucja (widzialny), a czym innym jest kościół prawdziwy, czyli grupa wybranych, obdarzonych łaską i predestynowanych do zbawienia273. Kościół wybranych nie ma charakteru widzialnego, gdyż nie istnieje ludzki probierz tego, kto do nich należy, a kto nie. Zdaniem Schmitta, stanowisko protestanckie – głoszące, że prawdziwy kościół jest niewidzialny – stanowi formę zaprzeczenia wiary w cielesność Chrystusa. Protestantyzm zaprzecza nauce o dwóch naturach Zbawiciela, a więc i sensowi Jego męczeńskiej śmierci, a w konsekwencji celowi istnienia widzialnego kościoła274.
Protestancki element anarcho–indywidualistyczny Schmitt dostrzega także w purytańskim zachwycie dla pracy, produkcji i wolnej przedsiębiorczości. Konserwatysta katolicki liberalizm postrzega jako produkt zlaicyzowanego anglosaskiego purytanizmu, którego istotą jest pracowitość i ekspansja produkcyjno–handlowa jednostek275. Ideałem świątobliwego kalwina jest wielkie miasto. Ideał ten jest indywidualistyczny. Każdy pracuje na siebie i tylko dla siebie. Nie istnieje ani organiczna wspólnota, ani towarzysząca wspólnocie struktura i organizacja. Wszystko jest tylko i wyłącznie wynikiem wolnej gry sił rynkowych, a także indywidualnej zaradności i pracowitości276.
Liberalizm ma przeto źródła nie tylko deistyczne – jak Schmitt dowodził w Teologii politycznej rok wcześniej – ale i kalwińskie. Właśnie niechęcią do amerykańskiego purytanizmu w literaturze przedmiotu tłumaczona jest Schmittiańska pogarda dla praw człowieka i liberalnego indywidualizmu277. Także umowę społeczną i kontraktualną teorię powstania państwa Carl Schmitt uważał za zlaicyzowaną koncepcję powstania wspólnoty religijnej u baptystów i sekciarzy purytańskich, którzy w XVII wieku uciekli z Anglii do Ameryki278.
Wedle Carla Schmitta, liberalizm polityczny ma swoje źródło w oświeceniowym deizmie francuskim i w anglosaskim kalwinizmie. Dlatego liberalizm gospodarczy to rodzaj purytańskiej teologii ekonomicznej, stanowiącej próbę likwidacji zjawiska polityczności, czyli konfliktów, które miałyby się rozpłynąć w wizji światowego wielkiego handlu i zachwytu nad postępem technicznym. W ten sposób w świecie anglosaskim narodziło się ekonomiczne, polityczne i kulturowe zjawisko, które Marcin Jendrzejczak określił mianem „teologii politycznej demokratycznego kapitalizmu”, gdzie zsekularyzowane pojęcia religijne konstytuują nie tylko analogie teologiczno–polityczne, ale także i teologiczno–ekonomiczne279. Schmitt uważa, że anglosaski purytanizm, w wyniku laicyzacji w XIX i XX wieku, przeistoczył się w liberalną kulturę konsumpcyjną i na naszych oczach neutralizuje wszystkie pojęcia polityczne i teologiczne, sprowadzając całą rzeczywistość do ekonomii, wzrostu PKB i makrowskaźników. Wyrasta zeń także zachwyt nad techniką i nowymi metodami wytwarzania zwiększającymi produkcję i wymianę handlową280.
Zdaniem Schmitta, w kalwinizmie nie ma miejsca ani dla hierarchicznej struktury kościelnej, ani dla katolickiej monarchii absolutnej, stanowiącej zsekularyzowany odpowiednik Boga. Nie ma także miejsca dla Boskiego reprezentanta ziemskiego, czyli dla papieża. Analogią z dziedziny prawa publicznego dla niewidzialnego zboru chrześcijańskiego jest słabe liberalne państwo, będące nocnym stróżem, czyli pozbawione suwerennej mocy politycznej i zarządczej.
W tej perspektywie liberalizm jawi się nam nie tylko jako teoria ekonomiczna, lecz także jako całościowa wizja ufundowana na doświadczeniu religijnym. Zdaniem hiszpańskiej badaczki Montserrat Herrero López, katolicyzm stanowi klucz do zrozumienia Schmittiańskiej niechęci do liberalizmu w każdej możliwej formie. Mówiąc liberał, Carl Schmitt podświadomie rozumiał pod tym terminem anglosaskiego protestanta, czyli buntownika przeciwko rzymskiej organizacji281. Rzeczywiście, w interesującym nas w tym rozdziale okresie 1918–1925 antyliberalizm stanowi esencję poglądów Schmitta282. Jego radykalnym przeciwieństwem jest katolicyzm, nauczający, że porządek nie rodzi się samoistnie ze swobodnej gry sił rynkowych. Chaos podniesiony do rangi panującego porządku nadal pozostaje chaosem. Schmitt w całej rozciągłości przyjmuje tezę Webera o protestanckiej genezie kapitalizmu283 z tą różnicą, że o ile dla tego socjologa–protestanta jest to powód do dumy z Reformacji, to dla prawnika–katolika to powód do jej radykalnej krytyki.
Carl Schmitt katolicyzm rzymski postrzega jako specyficzny antyindywidualistyczny typ organizacji wspólnoty politycznej i ekonomicznej, gdzie rzeczywistość jest kierowana przez autorytety, poddana dyscyplinie, a dobro indywidualne ustępuje dobru wspólnemu, wyznaczanemu przez instytucje eklezjalne i etatystyczne. Katolicki konserwatysta pisze:
u podstaw katolickiej argumentacji leży szczególny rodzaj myślenia, posługujący się swoistą logiką prawniczą; jego celem jest normatywne pokierowanie społecznym życiem człowieka284.
Wolny rynek ma charakter swobodnej gry sił, wolnej od elementu normatywnego i logiki prawniczej. Zdaniem niemieckiego prawnika, skłonność do instytucjonalizacji rzeczywistości społecznej przejawia się w katolicyzmie w postaci inklinacji do tworzenia pojęć prawnych i systemów prawa najpierw kanonicznego i (po sekularyzacji) prawa publicznego. Katolicyzm to holistyczny system całkowicie racjonalnej organizacji świata oraz racjonalnie wyłożonej i skodyfikowanej wiary285. Dlatego protestancki kanonista z XVII wieku Rudolf Sohm – ulubiony autorytet Schmitta, mimo różnicy konfesyjnej – słusznie „zdefiniował Kościół katolicki jako przede wszystkim instytucję prawną”, gdyż „elementy prawa istotnie przenikają katolicyzm wyjątkowo głęboko”286.
Carl Schmitt podkreśla odwieczne kościelne „dążenie do zachowania
272
C. Schmitt,
273
Sprzeczne stanowiska protestantów i katolików w tej kwestii przedstawiają H. Jedin,
274
Na element ten zwraca uwagę T. Paléologue,
275
C. Schmitt,
276
277
J.–C. Monod,
278
279
M. Jendrzejczak,
280
Problem „neutralizacji” C. Schmitt rozwija w następujących tekstach:
281
M. Herrero López,
282
Literatura na temat Schmittiańskiej krytyki liberalizmu w rozmaitych postaciach jest ogromna – zob. np. E. Diaz,
283
M. Weber,
284
C. Schmitt,
285
286